Co roku, po powrocie z wakacji w Chorwacji znajdowałem na swoim dysku całkiem sporo morskich pejzaży, które zaspokajały na jakiś czas mój głód tego typu fotografii. W tym roku miało być podobnie, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę termin wyjazdu (początek października - brak turystów). Tym razem jednak pogoda była wybitnie przyjazna turystom, a nieprzyjazna pejzażystom - przez dwa tygodnie nie było praktycznie żadnej chmurki. A bez chmur to można sobie co najwyżej gwiazdki oglądać... :-(
Oto i kilka obrazków z okolic miejscowości Nin i Pakostane.
Every year, having returned from the holiday in Croatia, I used to find pretty lot of sea landscapes on my HDD, wich appeased my hunger for such a type of photography for some time. This year was suppoused to be similiar, especially if you considered the time of vacation (beginning of October - no tourists). However, this time the weather was highly hospitable to the tourists, and unfriendly to the landscapists - for two weeks it was almost no clouds. And without the clouds You can see the stars, the best... :-(
Here are some pictures from the neighborhood of the towns of Nin and Pakostane. 





sobota, 25 lutego 2012
Cro 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 koment.:
Wspaniałe pejzaże! Brak chmur na niebie nie powinien Ciebie martwić, bo i tak robisz piękne zdjęcia :)
Nawet nie wiesz jak zazdroszczę Tobie takich wakacji ech, ech, ech :)
Magdzioszek, dzięki ci Pani za miłe słowo, ale, tak jak z piasku bicza nie ukręcisz, tak i na czystym niebie dobrego pejzażu nie namalujesz... może w przyszłym roku.
A jeśli chodzi o wakacje - polecam się jako "polecacz" miejsc w Cro.
Prześlij komentarz