W upalną i duszną sobotnią noc, 12 czerwca o godzinie 3:10, w toruńskim szpitalu na Bielanach urodziła się Aleksandra Izabela Sarzyńska, moja pierwsza córeczka.
Olusia waży niecałe 3,6 kg, otrzymała 10 punktów w skali Apgara, jest różowiutka i ma czarne włoski. Poza tym potrafi już ssać, uśmiechać się oraz pozować (co widać na załączonym obrazku).
Mama czuje się dobrze, a ja nie mam pojęcia co jeszcze napisać i jak napisać, nie wiem jak dziś zasnąć po całej nocy...
Dłuższa fotorelacja - wkrótce!
sobota, 12 czerwca 2010
Gorączka Sobotniej Nocy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
11 koment.:
Wielkie, wielkie gratulacje! Pozdrowienia dla Twoich kobitek :)
Gratulacje!!! :)
Jeszcze raz gratulacje!!! Ale fryzurkę to ma za tatusiem :)
gratulacje!!! no to się teraz świat zacznie kręcić w drugą stronę ... :) zdrowia dużoooooo !!
Gratulacje!! bycie Tatą Wielka rzecz ! Mamą również :)Wiem co mówię ,pozdrawiam !
pozdrowienia. jesteś teraz w nic nie znaczącej mniejszości :)
Gratuluje! Brzusio rósł na zdjęcia i rósł - aż miło się oglądało :0. No, ale teraz to dopiero będzie temat do fotografii :). Pozdrawiam
Bolesław Maliszewski
eeeno fajnie, fajnie:) Gratuluje:)
Gratulacje wielkie. Pozdrowienia dla dziewczyn.
Coolz
Przyłączam się do gratulacji,to było i jest wielkie święto w rodzinie.Oby córeczka się zdrowo chowała i odziedziczyła talenty po tatusiu ;)
Pozdrawiam!
Bardzo bardzo bardzo gratuluję!!!
Piękna jest:)
Prześlij komentarz