Ufff, jak gorąco, czyli ślub Eweliny i Erica

Ech... co to był za ślub... 35 stopni w cieniu, zero wiatru, Kraków rozpalony, rozpalone i półnagie kobiety biegające po domu, malutki drewniany kościółek w podkrakowskiej Modlnicy działający jak mała szklarnia (nawet ksiądz wymiękł - p. foto), sala imprezowa działająca jak wielka szklarnia. I gorąca, wiecznie wpatrzona w siebie para - Ewelina i Eric, plus goście z całego świata, od Kanady, przez Irlandię, na Japonii skończywszy.
Podczas takich ślubów zawsze żałuję tego, że nie jestem tam gościem tylko pracuję...
Do zobaczenia na sesji!
























Cliffhanger czyli sesja Kamili i Arka

Kiedy dowiedziałem się że połowa mojej pochodzącej z Lubawy, a mieszkającej w Dublinie pary - Arek - w wolnych chwilach wdrapuje się na skały, nie byłbym sobą gdybym nie zaproponował im zrealizowania części sesji ślubnej na ściance wspinaczkowej.
A oto kilka wybranych zdjęć z tej krótkiej sesji.




Żuk jest zadowolony


Zdjęcie znów zrobiła moja Asia, utalentowane dziewczę.

Piaskujemy, czyli Karolina i Artur pozują

Czy pamięta ktoś może parę, o któej reportażu ślubnym opowiadałem ostatnio?
Na sesję wybraliśmy się nad Bałtyk. Po ubiegłotygodniowych upałach przemiło wspominam tamto popołudnie (choć tego nie widać, było około 12 stopni... ja cały czas ubrany byłem w kurtkę). Szczególnie głębokie ukłony w stronę Karoliny, która z profesjonalną bezwzględnością zamieniała swą naturalnie wiecznie uśmiechniętą twarz w...















Żuczek rośnie


Zdjęcie robiła Asia, a pozowała oczywiście Olusia i ja jako uchwyt do dziecka.

Kolorowa Sobota, czyli ślub Karoliny i Artura

Trudno wyobrazić sobie przyjemniejszy sposób spędzenia soboty niż ślub pary takiej jak Karolina i Artur. Karolina, które oczy śmieją się nawet kiedy się nie śmieje, Artur, który śmieje się bez przerwy, przeuroczy rodzice, przepiękny gotycki kościół w przepięknym Olsztynie... nie przesadzam? :-)
Zapraszam do obejrzenia kilku wybranych kadrów z ich Wielkiego Dnia - wkrótce piaszczysta sesja!