Dzieci Kwiaty, czyli ślub Ani i Rafała: Flower Children - Ania and Rafal's wedding

Dziś będę polecał!
Anię i Rafała poznałem kawał czasu temu, na ślubie Lidki od Kotów i Adama (Pola - słodziutka!), a z takimi parami (wiedzącymi czego można się po mnie spodziewać) współpracuje się znakomicie. Ich ślub był chyba najbardziej gorącym (około 35 stopni) w ubiegłym roku.
Anię przyłapałem podczas ustawiania ostatnich bukietów kwiatów na stołach - są one z resztą pasją i zawodem Ani - http://www.kwiaciarniaflorencja.pl/ - naprawdę szczerze polecam (sam korzystam), ma dziewczyna znakomity gust, co widać z resztą po jej bukiecie, sukience i panu młodym ;-)
O imprezie specjalnie rozpisywał się nie będę, myślę że zdjęcia wystarczą. Odpowiedzialny jest za nią jest m.in. jegomość z mojego poprzedniego posta, czyli Michał Starzecki, najprawdopodobniej jeden z najlepszych wodzirejów z jakimi miałem przyjemność pracować. Polecam oczywiście!
Uff... napolecałem się, więc zapraszam do oglądania!

Today I'm recommending!
I've met Ania and Rafal a long time ago, at Lidka and Adam's wedding, and cooperation with such a couples (knowing what they may expect from me) is excellent! Their wedding was probably the hotest one in the past year.
I've nabbed Ania placing the last bunches of flowers on the tables - the flowers are her job and passion - http://www.kwiaciarniaflorencja.pl - I do highly recommend it, the girl has a grat taste, just look at the bouquet, dress nad groom of hers ;-)
There's no need to write about the reception (I think the photos are speaking for it). The person responsible for it is a.o. gentelman from my previous post, Michał Starzecki, one of the best DJs I've been working with. Higly recommended!
I welcome You to look at some photos.

















































Portret DJa : DJ's portrait

Jednego z najlepszych DJów, z którymi miałem przyjemność pracować podczas ślubów.
Kto to taki i jak "bujał" imprezą - w następnym odcinku ;-)

One of the best DJ, I've had a pleasure to work with at the weddings.
Who is he and how did he mamage to "roll" the reception - the next episode ;-)


Cro 2011

Co roku, po powrocie z wakacji w Chorwacji znajdowałem na swoim dysku całkiem sporo morskich pejzaży, które zaspokajały na jakiś czas mój głód tego typu fotografii. W tym roku miało być podobnie, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę termin wyjazdu (początek października - brak turystów). Tym razem jednak pogoda była wybitnie przyjazna turystom, a nieprzyjazna pejzażystom - przez dwa tygodnie nie było praktycznie żadnej chmurki. A bez chmur to można sobie co najwyżej gwiazdki oglądać... :-(
Oto i kilka obrazków z okolic miejscowości Nin i Pakostane.

Every year, having returned from the holiday in Croatia, I used to find pretty lot of sea landscapes on my HDD, wich appeased my hunger for such a type of photography for some time. This year was suppoused to be similiar, especially if you considered the time of vacation (beginning of October - no tourists). However, this time the weather was highly hospitable to the tourists, and unfriendly to the landscapists - for two weeks it was almost no clouds. And without the clouds You can see the stars, the best... :-(
Here are some pictures from the neighborhood of the towns of Nin and Pakostane.